5 zasad jak rano szybko się wyszykować

Wyobraź sobie taką sytuację: budzik nie zadzwonił, wstajesz zaspana i masz tylko 15 minut do wyjścia. Szybko biegniesz do łazienki, potem w pośpiechu ściągasz z wieszaka przypadkowe ubrania. W windzie tuszujesz rzęsy i malujesz usta, a gdy dojeżdżasz na parter wysiadasz pewna siebie, bo wiesz, że wyglądasz świetnie. A teraz wersja realistyczna. Budzik zadzwonił, ale zbyt wiele razy włączałaś drzemkę. Kilka minut stałaś przed szafą zastanawiając się, co na siebie włożyć, a wysiadając z windy jesteś już spóźniona i niezadowolona z tego, co masz na sobie. Ta wersja brzmi bardziej znajomo? Mam dla Ciebie 5 porad, dzięki którym już nigdy nie powiesz „nie mam, w co się ubrać”.

bc78ef599e9af53e09942f92d1d66970

1. Porządek

Porządek w szafie to podstawa i jeden z dwóch najważniejszych kluczy do łatwego wybierania codziennej garderoby. Jest kilka metod uporządkowania szafy. Można ubrania posortować według koloru lub rodzaju. Ja mam dwie szafy, które podzieliłam tematyczne. W jednej trzymam rzeczy do pracy i na co dzień podzielone na kategorie. Od spódnic, przez sukienki, bluzki po marynarki i swetry. W drugiej trzyma ubrania na wieczorne wyjścia, pokazy mody i branżowe koktajle. W ten sposób w zależności od okazji staję przed jedną lub drugą szafą i łatwo mogę wybrać coś odpowiedniego. Jeśli nie prowadzisz podwójnego życia taki podział nie jest dla ciebie. Wypracuj swój podział adekwatny do twojego życia.

1

2. Baza

Od dłuższego czasu blogi, magazyny i książkowe poradniki modowe przekonują nas o tym jak ważna jest odpowiednia baza. Ja jestem przekonana. Jednak uważam, że dla każdego owa baza będzie trochę inna. Trzeba ją dostosować do swojego trybu życia, pracy, rozmiaru i gustu. W mojej bazie znajdują się m.in. biała koszula, ciemne jeansy i sztyblety. Trzy rzeczy, których moja siostra nawet nie ma w szafie, a co dopiero w swojej bazie. Dlatego nie słuchaj ślepo poradników. Dostosuj je do siebie. Co z tego, że ktoś mówi, że must have to jeansy jak Ty ich ani nie lubisz ani nie możesz założyć do pracy. To samo tyczy się koloru. Przeanalizuj, co najczęściej zakładasz, w czym najlepiej się czujesz i to właśnie będzie Twoja baza. Idź i kup więcej takich ubrań.

 

Dla przykładu moja baza:

góry: biała i błękitna koszula, czarna marynarka (lekko oversizowa), szary prosty sweter i szary T-shirt. Swój ulubiony kupiłam w The Odder Side.

doły: ciemne jeansy, spódnica ołówkowa w dwóch wersjach (czarna casualowa i granatowa nieco bardziej oficjalna), czarne legginsy, szorty.

obuwie: czarne sztyblety i oficerki, krótkie kalosze, sandały na upalne dni i sneakersy. Mam do nich słabość, mam kilkanaście par. Najczęściej zakładam New Balance’y lub białe Adidasy. Często na takich listach są klasyczne szpilki. Mimo, że mam ich trochę to tak rzadko w nich chodzę, że nie mogę ich nazwać swoją bazą.

sukienki: szmizjerka (ten krój idealnie pasuje do mojej figury i zawsze, gdy mam dylemat wiem, że w niej będę wyglądać dobrze. Nawet, jeśli przez ostatnie dni moja dieta składała się głownie z eklerek). Biała letnia sukienka (swoją ulubioną kupiłam w Est by eS) i oversizowy sweter. Najczęściej zakładam czarny, który dostałam od projektantki Joanny R. Wodzińskiej.

okrycia wierzchnie: szary pudełkowy płaszcz, czarna ramoneska (idealna do wszystkiego! Poważne, do wszystkiego) oraz klasyczny trencz. Na Burberry jeszcze nie mnie stać, więc swój kupiłam w Mango i okazał się strzałem w dziesiątkę. Świetny krój i materiał, w który nie wsiąka woda. Mój hit.

dodatki: męski zegarek, kilka pierścionków (ostatnio lubię te, które nosi się w połowie palca), naszyjniki różnej długości i trochę bransoletek. Moje ulubione to złote z Solar i srebrna geometryczna od Marca Jacobsa.

2

3. Dopasowanie

Jeśli chcesz uniknąć porannej panik podczas wybierania ubrania zacznij o tym myśleć już w sklepie. Zanim coś kupisz zastanów się czy masz, z czym to nosić, czy pasuje to do Twojej bazy. Niby oczywiste a jednak o tym zapominamy. Ja często wpadałam w pułapkę kupowania ładnych rzeczy, które było ciężko połączyć z czymkolwiek, co mam już w szafie. Jeśli masz odpowiednią bazę to kupno oryginalnej, kolorowej żakardowej marynarki nie będzie grzechem. Założysz ją do małej czarnej, spodni czy nawet szortów i szpilek. Chodzi o to by Twoja garderoba nie składała się wyłącznie z takich wyjątkowych perełek. Chyba, że nazywasz się Anna Dello Russo.  Ale zgaduję, że tak nie jest. Najprościej komponować zestawy, jeśli ograniczysz paletę kolorów. Odkąd ograniczam się głownie do bieli, czerni i morza szarości w magiczny sposób wszystko zaczęło do siebie pasować. W prawdzie nie jestem jeszcze posiadaczką idealnie monochromatycznej garderoby, ale rezygnacja z kilku kolorów i wzorów znacznie ułatwiło mi życie… i pranie.

 

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika lucy_insider (@lucy_insider)

4. Dodatki

Dodatki nadadzą ton stylizacji. Warto i je mieć poukładane. Biżuterię trzymam posegregowaną w szufladach. Paski wiszą w jednym miejscu, a buty czekają w szafce posegregowane na kategorie. Wszystkie czyste i wypastowane. Kto by miał rano czas na polerowanie butów.

15720e16e625620963566bde646bca33

 

5. Przygotowania

By uniknąć rano stresu i móc pospać chwilę dłużej przygotuj ubranie dzień wcześniej. Sprawdź czy wszystko do siebie pasuje i czy nie trzeba czegoś wyprasować. Czasami w przypływie kreatywności i wolnego czasu lubię pogrzebać w szafie i stworzyć nowe zestawy ze starych ubrań. Pobaw się tak od czas do czasu i zrób zdjęcia najlepszych stylizacji. Kiedy będziesz miała pięć minut do wyjścia i zero pomysłu, w co się ubrać jedno spojrzenie na zdjęcia odświeży Ci pamięć.

make-up to go 2

Beauty bonus

Miało być pięć porad, ale w gratisie dorzucę poradę urodową. Jeśli nie masz czasu na pełen makijaż ogranicz się do wytuszowania rzęs i pomalowania ust. 60 sekund i Twoja twarz będzie wyglądać lepiej. Gdy jestem w niedoczasie te czynności wykonuję w windzie. Mieszkam wysoko a winda jedzie taaaak wolno, że mam czas nawet na zatuszowanie sińców pod oczami. Moje ulubione, sprawdzone kosmetyki trzymam pod ręką. Maskara Roller Lash, korektor Affinitone i pomadka Toma Forda jeszcze nigdy mnie nie zawiodły.

Photos: Pinterest | Lucy