Mo 61 – Pachnidło na Mokotowskiej

Mo 61 to niezwykłe miejsce w Warszawie gdzie można poczuć się jak średniowieczny alchemik. Wystrój przypomina trochę laboratorium urządzone w piwnicy. Ściany z surowej cegły pomalowane na biało, pełne półek dźwigających słoje pachnących roztworów. Pośrodku stoi dobrze oświetlony, duży, drewniany stół, przy którym amatorzy wonnych doznań mieszą składniki eliksirów.

Mo61 6 Mo61 1 Mo61 8

Te eliksiry to nic innego jak perfumy skomponowane według własnej receptury. Właściciele Mo 61 dostrzegli niszę na rynku i stworzyli koncept, który jednocześnie wpisuje się w hipsterski nurt unikania komercji, a z drugiej strony odpowiada na potrzeby wymagających klientów szukających niepowtarzalnych, luksusowych produktów. Czy może być coś bardziej ekskluzywnego niż indywidualnie skomponowane perfumy ochrzczone wymyśloną przez nas nazwą? Nie przypadkiem używam tu zwrotu perfumy. Bo właśnie takie stężenie zapachu otrzymujemy. O ile dobrze pamiętam Mo 61 oferuje 24-26% roztwór. Dla porównania woda perfumowana ma do 20% a woda toaletowa do 12%. Nie bez znaczenia jest miejsce pochodzenia ekstraktów. Sprowadzane są one ze światowej stolicy perfumiarstwa – Grasse. Miasto dobrze znane każdemu, kto oglądał Pachnidło. Z Francji przyjeżdżają zarówno czyste aromaty (od ambry po wetiwerę) oraz gotowe (bazowe) kompozycje stworzone przez nosy, na co dzień pracujące dla największych firm.

Mo61 2 Mo61 10

Pierwsze minuty w Mo 61 mogą onieśmielać, a w mnogości nut zapachowych można się polubić. Na szczęście z pomocą przychodzi wykwalifikowany zespół perfumiarzy. Po zadaniu kilku pytań podpowiadają, jakie składniki połączyć. Zaczynamy od kilku kropel w małej zlewce, sprawdzamy czy nuty współgrają ze sobą i ewentualnie modyfikujemy recepturę do momentu uzyskania idealnie skomponowanego zapachu. Następnie wybieramy pojemność, a zespół przygotowuje perfumy według naszego przepisu. Całości kreacji dopełnia etykietka z nazwą wpisywaną na retro maszynie do pisania i proste ręcznie robione pudełko w kolorze zbliżonym do Tiffany Blue.

Mo61 5 Mo61 4 mo61 lucy 2

Wymyślając swoje perfumy tak skupiłam się na składnikach, że nie pomyślałam o nazwie. Dlatego poszłam najprostszym tropem i nazwałam je swoim imieniem. Jak pachnie Lucy? Jakbym miała pokusić się o opis niczym z informacji prasowej brzmiałby on tak: Lucy to zapach dla nowoczesnej kobiety pełnej wewnętrznych kontraktów. Delikatna i słodka jak dojrzewające w słońcu owoce z dominującą nutą śliwki. Z drugiej strony stanowcza i silna jak zapach kadzidła. Żyjąca w zgodzie z natura, ale lubiąca otulać się luksusem, wygodą i subtelną wonią kaszmeranu.

mo61 Lucy Mo61 3

Tworzenie swoich perfum okazało się być jeszcze fajniejszą zabawą niż przypuszczałam, ale uwaga – uzależnia. Chciałam skomponować jeden zapach, jakiego brakowało mi na rynku, a już mam kilka pomysłów na następne i do Mo 61 na pewno wrócę. Po perfumy i po świece zapachowe.

Mo61 7

Mo 61 Perfume Lab

Ul. Mokotowska 61, Warszawa

.
photos: Caro | Lucy