Shine on me

W oczekiwaniu na słoneczne dni podzielę się z wami kilkoma propozycjami na to jak wprowadzić więcej światła do mieszkania. Nie będzie o oczywistych wskazówkach typu gołe okno, lustra, jasne ściany i meble. Będzie to przegląd lamp w stylu industrialnym czy loftowym, jak kto woli. Temat mi bliski, bo niedawno wymieniałam oświetlenie u siebie w domu.

Najprostszym rozwiązaniem nadal pozostaje żarówka na drucie. Taki zestaw basic jak i sama żarówka przeszły długą drogę. Wystarczy spojrzeć na rozwiązania firmy Plumen, już sam kształt żarówki ma dostarczać estetycznych wrażeń. Prostotą w najczystszej postaci jest Bulb Fiction skandynawskiego teamu KiBiSi. Klosz lampy zaprojektowany jest tak, aby wyglądał jak… żarówka. Czasem najprostsze rozwiązania są najlepsze. Z resztą takich rozwiązań nie musimy szukać daleko, Polski Cable Power oferuje CableONE, czyli okrągłą żarówkę na kolorowym kablu, kwintesencja filozofii less is more. Projekty pracowni Profizorka nie tylko wiszą, ale też stoją i układają się w napisy. W bardziej industrialnym duchu jest Golden Loft z metalowym wykończeniem oraz Modern Concrete Max wykończony betonem. Oba projekty dostępne w sklepie internetowym DaWanda.

 

Wersją trochę bardziej zaawansowaną może być żarówka w metalowym koszyczku Light Container projektu Martina Azua, żarówka nabita w butelkę z DaWandy albo nawet w szklaną kadź jak Parlour Lighting projektu Donny Bates. Ostatecznie może też się ona schować w rury jak Zapalgo Kubo lub Mono. Surowości żarówki na sznurku nie mogę odmówić swoistego uroku, ale osobiście wolę lampy rodem z loftów. Jedenym z moich ulubionych projektów jest lampa zaprojektowana przez Space Copenhagen dla marki &Tradition, inspirowana oświetleniem, jakie kiedyś znajdowało się na Duńskich pomostach i molach. W loftowej kategorii ma się czym pochwalić IKEA, np. lampa z dużym czarnym stalowym kloszem Hektar, klasyczna aluminiowa Foto lub biała ze złotymi wykończeniami Ranarp. U mnie w domu nad moim office space (tak ambitnie nazywam biurko wciśnięte w kąt najmniejszego mieszkania w stolicy) wisi Ottava. Mimo, że czasami czuję się jak na statku to jest to jeden z moich ulubionych przedmiotów w mieszkaniu.

lamps

 

[BMo_scrollLightboxGallery id=185 slG_vertical=0 duration=slow gallery_width=512 gallery_height=400 thumbs_width=100 thumbs_height=100 slG_caption=1 slG_loopThumbs=1 slG_opacity=40 slG_area=200 slG_scrollSpeed=2 slG_autoScroll=1 slG_aS_stopOnOver=1 slG_responsive=1 slG_relType=’lightbox|_{id}_|’ slG_useLightbox=1 slG_lightbox_text=’image {current} of {total}’ slG_lightbox_opacity=85 slG_lightbox_slideshow=1 slG_lightbox_speed=2500 ]