Eisenberg vs. Lierac

Kiedy dostałam Lierac Huile Sensorielle, miałam wrażenie, że trzymam w ręku coś, co już dobrze znam i nie mogłam sobie odmówić przygotowania testu porównawczego z Eisenberg Soin Pur Éclat.

Zacznijmy od podobieństw. Oba produkty to mix olejków do ciała, twarzy i włosów, idea bardzo słuszna, zwłaszcza podczas podróży. Zarówno Eisenberg Soin Pur Éclat jak i Lierac Huile Sensorielle zamknięte są w szklanych sześciennych flakonach z metaliczną sygnowaną zakrętką. To kwestia gustu, ale za design punkt przyznaję Eisenberg’ow. Zimna biało srebrna kolorystyka i elegancki minimalizm bardziej do mnie przemawiają. Tak naprawdę na tym kończą się podobieństwa.

 

Pierwsza różnica to sposób aplikacji. Lierac Huile Sensorielle dozuje gęstą kroplę olejku a Eisenberg Soin Pur Éclat rozpyla olejek równomiernie. Tu kolejny punkt dla Eisenberg’a. Może ta różnica nie jest tak znacząca, gdy używa się tych produktów do twarzy lub ciała, ale przy stosowaniu na włosy jest to bardzo istotne. Mgiełką Eisenberg’a spryskuję włosy po całości, przeczesuję i są miękkie, lśniące i nadal puszyste. Lierac jest dość lepki a skoncentrowana kropla nawet dobrze roztarta w dłoniach potrafi sprawić, że włosy zamiast zyskać zdrowy blask wyglądają na przetłuszczone. Za zapach punkt przyznaję Lierac Huile Sensorielle, jest bardziej słodki, kwiatowy i delikatniejszy w porównaniu z produktem Eisenberg’a. Długo zastanawiałam się jak rzetelnie przyznać punkt za składniki, bo w końcu to jest najważniejsze a tylko jeden olejek (arganowy) występuje w obu produktach. Lierac nie ułatwił mi zadania podając lakoniczną informację typu witaminy i nienasycone kwasy tłuszczowe. Eisenberg konkretnie wymienia witaminy A i E oraz kwasy omega 3, 6 i 9. Dla wnikliwych przygotowałam tabelkę z porównaniem składników a punkt przyznaję Eisenberg’owi. Dlaczego? W Soin Pur Éclat mamy 6 olejków a w Huile Sensorielle 4. W prawdzie sumując ilość olejków z wyciągami roślinnymi mamy remis, ale Eisenberg wzbogacony jest jeszcze formułą Trio-Moleculaire, która dodatkowo regeneruje, stymuluje i dotlenia skórę. Efekt… Lierac obiecuje 24h nawilżenia, ja już po 8 nie widziałam różnicy pomiędzy ręką nasmarowaną olejkiem a tą pozostawioną „sauté”. Bardziej miękkie włosy mam po zastosowaniu Eisenberg Soin Pur Éclat dlatego dlatego on wygrywa i w tej kategorii. Ostatni punkt za cenę obiektywnie muszę przyznać Lierac Huile Sensorielle, kosztuje on ok. 115zl a Eisenberg Soin Pur Éclat ok. 420zl.

Eisenberg Soin Pur Eclat vs Lierac Huile Sensorielle (1)

[BMo_scrollLightboxGallery id=180 slG_vertical=0 duration=slow gallery_width=512 gallery_height=400 thumbs_width=100 thumbs_height=100 slG_caption=1 slG_loopThumbs=1 slG_opacity=40 slG_area=200 slG_scrollSpeed=2 slG_autoScroll=1 slG_aS_stopOnOver=1 slG_responsive=1 slG_relType=’lightbox|_{id}_|’ slG_useLightbox=1 slG_lightbox_text=’image {current} of {total}’ slG_lightbox_opacity=85 slG_lightbox_slideshow=1 slG_lightbox_speed=2500 ]

 

When I got Lierac Huile Sensorielle, I had the impression that I hold in my hand something that I already know well and I could not resist preparing test comparing it to Eisenberg Soin Pur Éclat.

 

Let’s start with the similarities. Both products are a mix of essential oils for body, face and hair. I love that  idea especially when I travel . Both Eisenberg Soin Pur Éclat and Lierac Huile Sensorielle are enclosed in cubic glass bottle with metallic signed cap. It’s a matter of taste , but point for the design goes to Eisenberg.  Cold white and silver, and elegant minimalism scheme are more appealing to me. In fact, that is where the similarities end.

 

The first difference is the application. Lierac Huile Sensorielle dispenses a thick drop of oil and Eisenberg Soin Pur Éclat spray oil evenly. This is another point for Eisenberg’a . Perhaps this difference is not significant when using these products for the face or body , but when used on the hair is very important. I spray Eisenberg mist all over my hair, comb them and they are soft, shiny and still fluffy. Lierac is quite sticky and concentrated drop even well rubbed in his hands can make the hair look greasy instead healthy glow.  Scent point goes to Lierac Huile Sensorielle is more sweet, floral and delicate compared to the Eisenberg’s product. I wondered how honestly admit point for components, because in the end it is the one of 2 most important ones. Only one oil (argan) occurs in both products. Lierac did not make my job easier by providing information like vitamins and unsaturated fatty acids. Eisenberg specifically lists the vitamins A and E and omega 3, 6 and 9 acids. Anyway point goes to Eisenberg. Why? In Soin Pur Éclat we have 6 oils and Huile Sensorielle has 4. To be fair, adding the number of oils and plant extracts we have a tie, but Eisenberg is enriched with Trio-Moléculaire formula, which regenerates, stimulates and oxygenates the skin. The effect … Lierac promises 24h hydration, after 8h I didn’t saw difference between hand greased with oil and that left sauté. I have a softer hair after applying Eisenberg Soin Pur Éclat so because of that it wins in this category. The last point for the price I have to admit Lierac Huile Sensorielle, it costs about 115zl and Eisenberg Soin Pur Éclat about 420zł.