Fashion Week day 1

Ta, już dziewiąta edycja Fashion Week Poland zaczęła się zadziwiająco optymistycznie. Walizka domknęła się bez problemu a Polski Bus do Łodzi dojechał 40 min przed planowanym przyjazdem. Dzięki temu zdążyłam na wykład Yvan’a Rodic, znanego też, jako Facehunter. Yvan opowiedział o współpracy między blogerami a firmami, trochę o tendencjach w blogosferze i o tym jak ze swojego bloga zrobił multiplatformową markę. Uzbrojona w garść porad ruszyłam na pokazy.


 

Na pierwszy ogień poszedł międzynarodowy duet Label2. Andrea Popovic z Bośni i Hercegowiny oraz Alen Pinku z Serbii spotkali się na studiach w Mediolanie i tam tez tworzą. Ich kolekcję na wiosnę lato 2014 można podzielić na dwie części. Pierwsza to pastele w formie prostych, gładkich plam oraz białe plastikowe sandałki noszone solo jak i ze skarpetkami. Ten model przypomniał mi dzieciństwo i mojej przedszkolne obuwie. Drugą część zdominowała czerń przełamana beżami, szarościami i pistacją. Pojawiły się też futurystyczne maski przypominające kagańce. Całość była zamknięta w ramy prostych, geometrycznych a wręcz architektonicznych sylwetek. Przeskalowane ramiona z pianki to nic nowego, ale mimo wszystko ja to kupuję. Kroje, kolory, materiały (neopren, bawełna, nylon oraz gotowana wełna) wszystko spójnie grało ze sobą.

.

sowik matyga

 

Kolejny pokaz to też duet, Martyna Sowik i Mila Matyga. Studentki Łódzkiego ASP zabrały widzów w przyszłość. Kolekcja „2026” to opowieść science fiction, w której biało szaro niebiescy bohaterowie rywalizują z czarnymi postaciami. Mimo kosmicznych inspiracji, kolekcja nadaje się do noszenia na co dzień. Pojawiły się piankowe bluzy, topy odsłaniające brzuch oraz spodnie i spódnic do kolan. Proste kroje urozmaiciły mistyczne mandale oraz skórzane szelki i uprzęże.

 

Marka Malgrau tworząc kolekcję inspirowała się nadmorskim kurortem. Jednak zaprezentowane sylwetki odbiegają od utartego image St. Tropez. Było trochę bardziej nowocześnie. Ewidentnie, hasła „futuryzm”, „prostota”, „minimalizm” i biało szara paleta barw to motyw przewodni tego dnia. Wracając do Malgrau, słoneczny klimat wprowadziły proste daszki, zwiewne spódnice i koszule, duch podróżnika pojawił się w torbach-workach i printach inspirowanych zebrą a powiew przyszłości w srebrnych spódnicach i pikowanych topach.

.

Tego dnia swoje kolekcje pokazali też Kędziorek, Le Gia oraz Marta Wachholz-Biczuja, ale nie starczyło mi już siły by zostać do końca. Tak wiem, amatorszczyzna, ale jutro nie poddam się tak łatwo.

.

Jutro też zabiorę was do strefy showroomowej. Dziś tylko wspomnę o moim małym raju, czyli stoisku New Balance z całą ścianą butów.