Frances Ha

Frances Ha, nowy film Noaha Baumbacha to zabawna analiza przyjaźni, w tym przypadku trochę uzależniającej i poszukiwania swojego miejsca na ziemi. Bohaterami są przedstawiciele nowojorskiej bohemy, którzy będąc przed 30’tką stają w kluczowym punkcie swojego życia. Ich wybory w sprawach kariery, miejsca zamieszkania, miłości… mogą ich zbliżyć lub też zniszczyć wieloletnią przyjaźń.

 

Greta Garwig (tytułowa Fances Ha oraz współautorka scenariusza) idealnie wciela się w rolę trochę zagubionej, niespełnionej tancerki, która mimo różnych przeciwności losu nadal zachowuje optymizm. Kompletna kreacja postaci jak i dobra gra aktorska sprawia, że łatwo można się utożsamiać z Frances. Przynajmniej ja odnalazłem w niej całkiem spory kawałek siebie. Nie jest najładniejsza ani najmądrzejsza i zdecydowanie nie wszystko układa się po jej myśli, ale z sobie właściwym wdziękiem odnajduje się w nowej rzeczywistości i budzi dużą sympatię.

 

W filmie każdy znajdzie coś dla siebie. Są mniej i bardziej inteligentne dowcipy, każda z postaci może stać się podstawą do przemyśleń nad różnymi schematami zachowań a to wszystko wewnątrz ciekawie urządzonych nowojorskich mieszkań.