My Xmas wish list

When people ask me what I want for Christmas I always say – Just downtown apartment and a husband. I still have received neither, so this year my wish list is simple.

 

All I want is few books, it may be Fifty Dresses That Changed The World, Vogue Editor’s Eye or Mario Testino In Your Face. To follow Testino’s footsteps I will need a camera, Instax or gold Diana mini to match Timex or Michael Kors watches. Stylish photos require stylish wardrobe and mine desperately needs Zuo Corp. white tunic, grey sweatshirt by Jakub  Pieczarkowski and one of Hyakinth’s pieces. I know it’s men’s collection but I just love Hyakinth’s shirts and blazers and I think they will make nice androgynous look. I also love oversize sweaters by Joanna R. Wodzińska, you may say I’m addicted because I already have black one but now I want it in blue. I already mentioned that I’m single so to have something to hug I will need at least one Pudsey Bear. And last by not least, my new favorite perfume Valentina by Valentino.

 

>>> A teraz po polsku… <<<

 

W grudniu często słyszę pytanie, „co chcesz dostać?” , moja odpowiedź jest krótka: męża i mieszkanie w centrum. Niestety jak dotąd nikt tych życzeń nie spełnił, więc w tym roku moja lista jest bardziej przyziemna. Mam nadzieję, że i Wy znajdziecie na niej coś dla siebie.

 

Zacznę od czegoś tak prostego i chyba ostatnio niedocenianego jak książka. Mojej top 3 to Fifty Dresses That Changed The World, Vogue Editor’s Eye i Mario Testino In Your Face. Zainspirowana dokonaniami Testino chętnie ruszę w świat uzbrojona w aparat Instax albo złotą Dianę mini. Tak by pasowała do jednego ze zegarków, Timex lub Michael Kors.  Oczywiście na taką wyprawę trzeba się odpowiednio ubrać a moja szafa dotkliwe odczuwa brak białej tuniki Zuo Corp., szarej bluzy Jakuba Pieczarkowskiego i jednego z zestawów od Hyakintha. Wiem, jest to męska kolekcja, ale koszule i marynarki świetnie sprawdzą się też androgenicznej stylizacji i po prostu jestem w nich zakochana, tak samo jak w oversivowych swetrach Joanny R. Wodzińskiej. Mam już czarny, ale teraz marzy mi się szafirowy. Jak już wspomniałam, męża brak, więc do przytulania przyda mi się miś, najlepiej jeden z designerskich Pudsey Bear. Ostatnio zauroczył mnie zapach Valentina od Valentino, więc i tych perfum nie może zabraknąć na mojej liście.

 

You may also like:

> Kiermaszowy przewodnik

> Debiut: Joanna R. Wodzińska

> Fashion Week Day 4