Fashion Week day 2

Piątek niewątpliwie należał do Łukasza Jemioła. Najbardziej oczekiwana kolekcja i najbardziej oblegany pokaz, nawet media i VIPy toczyli się przed wejściem by zobaczyć nową linię Basic.  Było na luzie i uniwersalnie, teoretycznie dla każdego niezależnie od wieku czy osobistego stylu ale zależnie od zasobności portfela. Miała to być niewygórowana cenowo alternatywa dla regularnej kolekcji ale nie wiem czy np prosty longsleeve za 700 zł można uznać za przystępny.  Abstrahując od ceny i inspiracji Kupiszem, kolekcja była całkiem udana, Stonowana paleta barw i proste, oversize’owe kroje sprawiają że ubraniom z linii Basic łatwo można nadać typowo miejski lub trochę bardzie elegancki charakter. Żywiołowa choreografia idealnie oddawała niesfornego ducha kolekcji a po wybiegu tanecznym krokiem szła m.in Jessica Mercedes.

 

Na debiut Grzegorza Kasperskiego czekałam z dużym zainteresowaniem. Makijażysta w roli projektanta to mogło pójść w bardzo złym kierunku, na szczęście nie poszło. Było kilka przekombinowanych sylwetek i nieśmiertelnych piór ale ogólnie kolekcję uważam za udaną. Dominowały stroje bardziej na czerwony dywan niż na co dzień ale nie ukrywam że jestem fanka show-stopper’ów, im więcej powiewającego podczas ruchu materiału tym lepiej, przynajmniej na wybiegu.

 

Wiosna-lato 2013 Piotra Drzała to jedna z najlepszych kolekcji tego dnia. Smart look z nutą awangardy to estetka dobrze opanowana przez Piotra. Jego wizja miejskiego szyku jest uniwersalna i ponadczasowa . Obszerną relację z tego pokazu opublikuję w osobnym poście po powrocie do Warszawy.

 

Tego dnia swoje pokazy miały tez dwie duże marki odzieżowe Solar i Orsay. Tutaj nie było zaskoczenia, oba pokazy były poprawne, spójne z wizerunkiem marek. Dokładnie takie, jakich można było się spodziewać.