Elie Saab Couture Fall 2012

Elie’go Saab’a uwielbiam od jego pierwszego pokazu, który widziałam chyba pod koniec lat 90. Jego suknie zawsze świetnie wyglądają na czerwonym dywanie. W wyrafinowany sposób podkreślają kobiecość, są jednocześnie eteryczne i pełne wyważonego przepychu.

 

Pokaz Couture Fall 2012 na Paryskim Fashion Week nie rozczarował. W 46 sylwetkach Elie Saab zawarł, jak sam to nazwał imperialny splendor . Inspirowane Konstantynopolem sukienki aż ociekają blaskiem, koronkami i haftami. Pokaz rozpoczął się od dramatycznych, lśniących czarni a następnie na wybiegu pojawiły się pudrowe róże,  błękity, turkusy, beże i złota. Różnorodność przejawia się też w krojach. Znajdziemy kolumnowe, cięte z koła i inspirowane latami 50  doły oraz głębokie dekolty, czasem nawet do pępka jak i zabudowane pod samą szyję modele.
Wszystkie suknie są typowymi dla Elie’go show-stopper’ami, od których nie sposób oderwać wzroku gdy z lekkością płyną po wybiegu lub czerwonym dywanie.