Samsung WB700 – test

 

Przez ostatnie tygodnie miałam okazję testować aparat Samsung WB 700. Długo się zastanawiałam, co mam o nim napisać. Z jednej strony fenomenalny 18 krotny zoom, ciekawe filtry i możliwość retuszu zdjęć już w aparacie, ale z drugiej strony, kiepska jakość zdjęć przy słabym świetle i wolny procesor przez co aparat czasami długo myśli albo nawet się zawiesza. Jest to wyjątkowo uciążliwe, gdy chce się sfotografować ulotną chwilę, ale przy fotografowaniu architektury czy pejzaży potężny zoom rekompensuje tę wadę.

 

 

Zacznę od plusów. Wspomniany 18 krotny zoom w połączeniu z podwójną stabilizacją obrazu Dual IS daje godne podziwu zbliżenia jak na taki mały aparat. Docenią to wszyscy turyści, którzy będą chcieli sfotografować detale oddalonych obiektów. Kolejną funkcją godną uwagi są artystyczne filtry. Aparat daje szeroki wybór efektów, jakie możemy nałożyć na zdjęcia, np. efekt miniatury, lomo, stary film czy rybie oko. Łatwo można nadać wyjątkowy charakter każdej fotografii. Plusem jest też duży (3 calowy) ekran z inteligentnym systemem dostosowywania jasności do oświetlenia otoczenia. Zapewnia to wysoki kontrast i dobrze odwzorowane kolory. Bardziej zaawansowani użytkownicy docenią tryby ręczne, które dają kontrolę migawką i przesłoną lub tylko jednym z tych parametrów.

 

Minusy aparatu to wspomniany już wolny procesor, brak trybu „sport” i nie najlepsza jakość zdjęć w pomieszczeniach ze słabym oświetleniem.

 

Podsumowując jest to świetny aparat na wycieczki. Mały, lekki z dużym zoomem, 14mp matrycą i możliwością nagrywania filmów HD. Sprawdzi się zarówno w plenerze jak i w mieście a po powrocie utrwalone wspomnienia można obejrzeć na telewizorze dzięki złączu HDMI.

 

 

Dokładna specyfikacja na stronie Samsung.