Fashion reality shows

Niedawno świat obiegła wiadomość, że Naomi Campbell pozazdrościła Tyrze Banks i w 2013 roku będzie szukać modelek w programie „The Face”. Stacja Bravo ogłosiła, że przygotowuje reality show z udziałem Andre Leon Talley, niedawno wystartował „Fashion Star” i kolejne sezony znanych już modowych programów. Po małej chwili zastanowienia wyliczyłam 25 reality show o modzie i to nie licząc licencji w różnych krajach i programów o metamorfozach typu „Łabędziem Być” czy serii z udziałem Trinny i Susannah. Najbardziej popularne to America’s Next Top Model (18 sezonów i licencja w 48 krajach) oraz Project Runway (10 sezonów i licencja w 19 krajach). Do tego można jeszcze doliczyć ich spin-offy np. „Project Catwalk”, „Tim Gunn’s Guide to Style” czy „Operation Fabulous” z udziałem Jay Manuel Miss J. Alexander. Ewidentnie moda na modę w rozkwitła a młodzi fashioniści zasiedli przed telewizorem.

Mom, I want to be a model

Sukces, jaki odniosła Tyra Banks był początkiem fali programów o modelkach i dla modelek. Uczestnicy „Make Me a Supermodel” pod okiem Niki Taylor i Tysona Beckforda konkurują o $100,000 i kontrakt z New York Model Management. We wspomnianym już „The Face” Naomi Campbell wraz z dwoma mentorami będzie szukać twarzy dla jednej ze znanych marek. Jak na razie nazwiska mentorów i nazwa owej topowej marka trzymane są w tajemnicy. „Project Catwalk” pokazuje „Project Runway” z perspektywy modelek a w „Scouted” możemy zobaczyć jak przedstawiciele Nowojorskiej agencji One Management szukają nowej gwiazdy wybiegów. Do wyboru mamy też kilka niby niewyreżyserowanych reality show śledzących codzienne życie modeli np. „8th & Ocean”, „The Agency” lub „Model.Live”. Jeśli oglądanie wzlotów i upadków albo zwykłych konkursów dla modelek to za mało, producenci przygotowali dawkę dodatkowych atrakcji. Janice Dickinson planuje swoje własne reality show “Sober Model House”, w którym będzie pomagała modelka w walce z nałogami. „America’s Most Smartest Model” to konkurs, gdzie w każdym odcinku uczestnicy muszą nie tylko świetnie pozować przed aparatem, ale też wykazać się wiedzą i inteligencją. Warto obejrzeć by się dowartościować.

Dress me

Gdy pierwszy sezon „Project Runway” wszedł do ramówki słupki oglądalności nie były wysokie. Najwyraźniej zawiódł timing, bo powtórki zyskały ogromną popularność i tak zaczęła się moda na szukanie projektantów. Kopią programu Heidi Klum jest „The Fashion Show Ultimate Collection”, który prowadzi Isaac Mizrahi oraz Iman (po pierwszym sezonie zastąpiła Kelly Rowland). Inne podejście do tematu ma program „All on the Line”, w którym Joe Zee, dyrektor kreatywny ELLE US, pomaga projektantom stworzyć spójną, komercyjną kolekcję i sprzedać ją najważniejszym kupcom w Stanach. Również „Fashion Star”, prowadzony przez Elle Macpherson stara się pomóc młodym designerom zawisnąć na wieszakach największych sieciówek. Pod okiem takich mentorów jak John Varvatos, Nicole Richie i Jessica Simpson, w każdym odcinku uczestnicy walczą o deal’e z H&M, Macy’s i Saks Fifth Avenue a ich ubrania można kupić zaraz po programie. Do panteonu tego typu programów należą też ”The Cut” autorstwa Tommy’ego Hilfigera czy „Launch My Line” prowadzony przez braci Deana i Dana Caten (dla niewtajemniczonych DSQUARED2). Niedługo dołączy do nich Andre Leon Talley, który w swoim programie będzie pomagał projektantom stworzyć i sprzedać kolekcje. Może niesłusznie, ale mam nadzieję, że będzie to jedna z ambitniejszych propozycji w morzu miernoty. Roboczy tytuł programu to „Fashion Stories NYC”

Styliści, PRowcy i tłum stażystów

Trzecią, trochę zbiorową kategorią fashion reality show są programy o stylistach, PRowcach i wszelkiej maści asystentach i stażystach. W pierwszej kolejności przychodzi mi na myśl „The Rachel Zoe Project”, w którym podglądamy jak stylistka radzi sobie z prowadzeniem firmy, wprowadzeniem na rynek własnej linii odzieżowej i co sezon odchodzącymi asystentami. Jeden z nich, Brad Goreski doczekał się własnego programu „It’s a Brad, Brad World”. Cytując Rachel That’s Ba-na-nas! Jeśli chcecie zobaczyć jak zostać stylistą, znajdzie się i coś dla was. W „Styl’D” uczestnicy walczą o kontrakt z agencją MMA w LA a w „Glam God” Vivica A. Fox oraz Phillip Bloch szkolą młodych stylistów jak umieścić ich klientów na liście najlepiej ubranych. Walkę o (moją) wymarzoną posadę, redaktora w amerykańskim ELLE można było zobaczyć w „Stylista”. Johanna, zwyciężczyni programu, poza dream job’em dostała też zapas ubrań od H&M i mieszkanie na Manhattanie na rok. Oglądając ten program moja zazdrość sięgała zenitu. Mniej fascynujące losy asystentek możemy zobaczyć np. w „The Fashionista Diaries” czy „Running in Heels”. W tajniki pracy modowego PRowca w „Kell on Earth” wprowadza nas genialna Kelly Cutrone, założycielka agencji People’s Revolution.


Podobnych reality show jest naprawdę sporo, nawet dzieci mają szanse zaistnieć, jako modelki w „Runway Moms” lub jako projektanci w „The Designer”. Chciałam policzyć ile jest programów o modzie, ale po przekroczeniu setki poddałam się. Mnogość pozycji oraz kolejne sezony czy wykupywane licencje ewidentnie sugerują, że jest zapotrzebowanie na taką rozrywkę. Zastanawiam się tylko, co z uczestnikami, czy udział w programach faktycznie otwiera im drzwi do kariery? Może się mylę, ale chyba żadna uczestniczka Top Model nie gości na stałe na okładkach Vogue’a czy Vanity Fair. To samo tyczy się projektantów z „Project Runway”. Owszem, Chris March miał swój program „Mad Fashion” tak jak i Santino Rice i Austin Scarlett mieli „On the Road with Austin and Santino”, ale to było raczej 5 minut sławy gwiazdki reality show a nie początek kariery projektanta. Tylko nieliczni uczestnicy pokazują swoje kolekcje np. na New York Fashion Week ale nadal nie są w pierwszej lidze. Ciekawe jak potoczy się kariera polskich Top Modelek, bo ja na razie częściej je widać na branżowych imprezach niż na sesjach.

 

zdjęcia: materiały prasowe